środa, 30 stycznia 2008

Z połączenia 5 mocy


Strzeżcie się, och strzeżcie!
Pojawił się nowy kozak w mieście.

15 komentarzy:

rybb pisze...

:Dhehehhehe

bele pisze...

BUAHAHAHA :D

Rybb pisze...

taka dygresja, w sumie myśl, refleksja:
mineta nie zając :D

Banaś pisze...

spazmatyczny wybuch śmiechu zaliczyłem

Rybb pisze...

spazmy, och te spazmy, po minecie, jak orgazmy...(dobra ide bo mi się świnia włącza);)

Vigor pisze...

co z bitwami Jaszczu, rezygnujesz oficjalnie?

Jaszczu pisze...

Miałem nie rezygnować ale nie wiedziałem, że jak nie narysuję paska (a powody tego mogą być do błahych do bardzo poważnych) będę obrażany przez jakiegoś pseudo żartownisia. Nie za bardzo mi się to podoba. Za stary chyba jestem na takie fikołki.

Vigor pisze...

no zenujacy poziom antybitwy byl, az mi glupio bylo jak ja zobaczylem.

3 edycja dobiega konca, mozliwe, ze wcale nie dobiegnie i sie rozsypie przed koncem. niemniej jakbys zostal bylo by fajnie.

powiedz jak brzmi ostatnie slowo.

Jaszczu pisze...

Jeszcze popróbuję:) Nie rzucam ręcznika.

Vigor pisze...

mezna decyzja Jaszczu. ja tez jeszcze sie troche pobawie w tym cyrku cura.

pzdr

jaszczu pisze...

Vigor, jednak pasuję z bitwami. Mam do zrealizowania albumik komiksowy i chcę temu poświęcić każdą wolną chwilę nie łapiąc kilku srok za ogon, bo dotychczas nie zdawało to u mnie egzaminu. Zobowiązałem się do czegoś jeszcze przed udziałem w bitwach i nie chcę wyjść na miękką faję i niesłownego gnojka.

mysza Filip pisze...

Już lubię kapitana Minetę. Ma to charyzmę i "to coś":>

jaszczu pisze...

Cieszy mnie to:) tym bardziej, że Kapitan wystąpi na kartach tej samej produkcji, co jeden z kozaków z Twojej stajni.

mysza Filip pisze...

ale Gonzo go wymyślił i należy to podkreślać;]

Vigor pisze...

ok Jaszczu. tak czy inaczej rozumiem.
powodzenia z praca nad albumem.

pzdr