poniedziałek, 6 października 2008

Szóstego Dnia i po MFK



















Komiks, który prezentuję powyżej zajął na świeżo zakończonym Międzynarodowym Festiwalu Komiksu w Łodzi 3. miejsce w kategorii "Profesjonaliści". I jest to, proszę ja Was, dla mnie niezmiernie miłe, ale również zaskakujące rozstrzygnięcie. To znaczy, kiedy Mots przysłał mi już wszystkie pokolorowane plansze, wydrukowałem je, popatrzyłem na nie raz, potem drugi i setny, wiedziałem, że to co we trzech (w kolejności pracy twórczej - Bartek Sztybor, ja i Mots) zrobiliśmy jest dobre. Jednak, możecie mi wierzyć lub nie, zawsze kiedy wysyłam komiks na festiwalowy konkurs, nigdy nie robię tego z myślą o jakichkolwiek szansach na nagrodę. Naprawdę jest dla mnie bardzo klawym wydarzeniem zobaczyć swoją pracę na wystawie, zobaczyć jak ktoś reaguje na żywo czytając komiks czy załapać się do katalogu konkursowego. A tu masz Ci los. Nagroda. Strasznie fajnie.
Dziękuję Wam panowie za świetną współpracę. Myślę, że jesteśmy w stanie pocisnąć razem jeszcze wiele dobrych rzeczy.
Przy okazji dziękuję wszystkim, którzy nam gratulowali i wypowiadali się ciepło o naszej pracy. Daje mi to niesamowitego kopa i motywację do rysowania.

Dziękuję również wszystkim, którzy zakupili „Kwazia”, przyszli na spotkanie z ekipą „Pod kreską” oraz przynieśli do podpisania komiksy.

Sam Festiwal był dla mnie 3-dniowym odlotem od biurowej codzienności. Dni, podczas których czuję się twórcą komiksów, spotykającym kolegów po fachu, z którymi mogę pogadać, wypić piwo, pośmiać się i co ino. Dlatego zupełnie nie przeszkadza mi obleśny „klub”, w którym urządzono festiwalową imprezę. W dupie to mam. Pewnie, że byłoby lepiej gdyby to była jakiś „normalny” lokal i też ogromnie się dziwię, że organizatorzy nie czuli obciachu zaciągając tam Moebiusa, Manarę i innych tuzów. Ale przynajmniej mogliśmy się pobrechtać i poutyskiwać na to dziwne miejsce, co dodaje pewnego dodatkowego smaka. Nie będę opisywał szczegółowo całego pobytu w mieście włókniarzy bo “co się wydarzyło w Łodzi, pozostaje w Łodzi!”

Pozdrawiam wszystkich, z którymi udało mi się choć przez chwilę pogadać, pośmiać, pożartować, wypić lufę, wypić piwo, wypić drinkaJ, pośmigać na parkiecie, zjeść żurek (który, nie wiem dlaczego był taki kwaskowy i kremowy), pierogi czy kebaba. Do zobaczenia w Warszawie lub znowu za rok w Łodzi. A na koniec mam do Was bardzo ważne pytanie: co sądzicie o komputerowcach?

13 komentarzy:

Maciej pisze...

Co to są komputerowcy?

Jeszcze raz - gratulacje!

kolec pisze...

Hej! Dla mnie to był numer 1 festiwalu, dzięki za autograf, przy okazji.

Anonimowy pisze...

Piter!
GRATUUULAAAACJEEEE!!!!
bRatROman

mazol pisze...

Gratuluję!!!
i Za Maciejem pytam(?)

sztybor pisze...

Nigga nigga!

A pytanie "co sądzicie o komputerowcach?" nigdy nie znajdzie jedynej słusznej odpowiedzi. Ja próbowałem odpowiedzieć "Alt + F4" ale się nie powiodło.

Gonzo pisze...

może trzeba było powiedzieć 'ctrl+alt+del'

jak to pytanie tu zobaczyłem to się mało nie zaplułem.



no i jaszczu gratulacje jeszcze raz, fabuła dla Szaleta bardziej robi mi dobrze, ale obaj machnęliście kawałek kapitalnej grafiki.

Kubekubek pisze...

Gratulacje raz jeszcze. Uśmiałem się po stokroć.

Pzdr

Kaj-Man pisze...

a jakże, gratulacje również. Dzięki za odwiedziny.

klc pisze...

Też się mało nie zaplułem, widząc pytanie o komputerowców. Dobre to było!
Jaszczu, a nie zaziębiłeś się, śpiąc przy otwartym oknie?

jaszczu pisze...

@klc: złego licho nie bierze.

dzięki piękne wszystkim za gratsy.

yolk pisze...

ja tez sie dozuce z gratulacjami. :) Calosc naprawde wyszla SUPER!

bago pisze...

hah, a co mi tam, dołączę tłusty komentarz: no ja nie liczyłem na nagrodę, cieszę się, że załapałem się na wystawie choć nie znam opinii :P ale do katalogu już dostać mi się nie udało. Zapraszam tu do oglądnięcia Baroque Klaxx, który rysowałem tylko po nocach cały czas dozując kolę. Namiętnie ciapkałem farbami z muzyką Coil w tle, choć pod koniec musiałem wyłączyć chłopaków, bo trochę kopie w głowę:

http://www.drakmo.ovh.org/kmx.php

acha, komiks jest full analog :P

Izotop pisze...

Spóźnione gratulacje :) zawsze jak patrzę na komiksy nagrodzone, to mię zazdrość gardło ściska, ale jednocześnie chylę czoła :)