środa, 18 lutego 2009

Jeśli 8 marca, to tylko w Kawangardzie

A jak przygoda, to tylko w Warszawie.



Najnowszy numer Jeju zapowiada się tłusto. Nic więc dziwnego, że Asu postanowił narobić trochę pozytywnego zamieszania wokół całej sprawy. Tak sobie cwaniacko wykombinował, że zorganizował spotkanie promocyjno-autorskie w bardzo przyjemnej knajpinie, jaką jest Kawangarda. Najgłówniejszy szczwany myk polega na tym, że rzecz się będzie działa 8 marca, w Dzień Kobiet, a ten najnowszy numer Jeju jest właśnie pci pięknej w całości poświęcony i w połowie przez tejże pci przedstawicielki stworzony. Znacie większego chitrusa niż Asu? Ja nie znam. Sto lat bym myślał i czegoś takiego bym nie wymyślił.

Ze swojej strony na imprezkę serdecznie zapraszam i zobowiązuję się być. Jak w każdym z dotychczasowych Jejców, coś tam nabazgroliłem. Tym razem we współpracy z mało znanym, lekko już podstarzałym i nie mającym przed sobą żadnej przyszłości scenarzystą, Bartoszem Sztyborem. Poniżej pierwsza plansza (z sześciu) naszej wzruszającej opowieści, o tajemniczym tytule, którego nie rozumiem.


4 komentarze:

pjp pisze...

Ty nie masz rozumić tylko rysować! Proszę ja Ciebie.

Ech panie, te rysowniki komiksów... nie dość, że by chcieli wiedzieć o co dokładnie chodzi w tych bohomazach, to jeszcze pewnie żeby im płacić. Rysowniki pieprzone.

jaszczu pisze...

Wiem, wiem. Tak nieśmiało sobie napisałem. Myślałem, że nikt nie zauważy.

To ja już nic nie mówię, tylko idę grzecznie temperować ołówki.

spud pisze...

obiło mi się o uszy że dobrze płacą za rysowanie chomików

asu pisze...

gdybym to i ja wymyślił te szczwaniackie chytrości z tym dniem kobiet :P a to se samo se wyszło tak :D