środa, 25 marca 2009

Co jest?

Ja już nie mogę. Przecież każda jedna Marzanna dawno już moczy dupsko w Bałtyku.

11 komentarzy:

prk pisze...

bardzo fajny rysun. pozdrawiam! :]

Człowiek Potas pisze...

ta utopiona w olsztynie w łynie chyba nie.

Mr. Herring pisze...

A u mnie słoneczko, śniegu wczoraj spadło na pół palca. Znaczy, na zachodzie widać pierwszy palec wiosny:)

stab pisze...

marzanna białostocka jeszcze gdzieś w Bugu się kotłuje. ale słońce wychodzi coraz częściej

jaszczu pisze...

No w Wawie też już dziś dużo przyjemniej niż wczoraj. Rano piękny błękit nad głową i słoneczko smagało po licu. Oby tak dalej.

Wczoraj to byłem bliski załamania nerwowego.

JK pisze...

A w Zakopanym przebiśniegi w tym roku będą musiały mieć półtora metra. hahaha.

templer pisze...

daj spokój. ta wiosna to jakiś skecz jest. u mnie cały czas to białe gówno zalega po dachach. kwiaty opadają.

spud pisze...

ostatnie pogodowe ekscesy to były już tylko przedśmiertne spazmy zimy. chyba już zdechła

Dalvia pisze...

Jak pisałam Klosowi: Marzanna zombie powstaje z martwych. Trzeba będzie ją jeszcze raz utopić...

arcz pisze...

No i się waćpan w końcu doczekał ciepła :)

jaszczu pisze...

To dzięki mnie tak jest:)