niedziela, 15 marca 2009

Fotorelacja z WSK 2009





Uważam, że tegoroczne Warszawskie Spotkania Komiksowe, stały na wysokim poziomie merytorycznym i graficznym.

13 komentarzy:

Marcin "Dr.Agon" Górski pisze...

Fajnie było, najgorsze jest to że byłem zbyt nieśmiały, aby poznawać polskich komiksiarzy. Ale za to dwa razy uścisnąłem płetwę Śledziowi, gadałem z Koko, śmiałem się z Belego, Makowiec narysował mi penisa dr. Manhattana.... Damn, nie było tak źle, zaliczyłem jakieś 20% co ważniejszych postaci. Na MFK sobie odbiję!
P.S Są tu zdjęcia z Grażynki?

pawelk pisze...

U godaiego są.

Ystad pisze...

aaaaa. jestem na zdjęciu ! Teraz mogę umrzeć szczęśliwy :D

r. sienicki pisze...

uważam, że pospotkaniowa impreza kopała po dupkach.

Maciej pisze...

Było wyjebiście.
Jeszcze raz dzięki!

templer pisze...

Jo, after był zajebisty, aż smutno, że następny dopiero za pół roku. Pozdro dla obecnych.

artmac pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
artmac pisze...

Coś mi się źle klikło, godzina już nie ta. Ogólnie to chciałem powiedzieć, że było zajebadongo i, że pozdro.

jaszczu pisze...

Ano było, kuzynie fajnej kuzynki:)

r. sienicki pisze...

Podpisuję się pod wypowiedzią kolegi.

Izotop pisze...

A ja nie mogę powiedzieć od siebie, że było fajnie, gdyż albowiem mnie tam nie było :( kryzys jest i na bilet nie stać :P

Anonimowy pisze...

gdzie była ta impreza? Nie wiedziałem, że będzie, z bym wpadł.Nic nie było o niej na plakatach. Czy wstęp był dla każdego?

Cześć

jaszczu pisze...

Impreza była w knajpie, nikogo nie legitymowaliśmy:) Na plakatach nie było, bo organizatorzy nic nie zorganizowali. W pewnym momencie trzeba było po prostu iść za Sztyborem.