środa, 7 października 2009

Odmiana przez przypadki



Dziś na blogasie prezentuję komiks niezwykły. Dlaczego niezwykły? Ano dlatego, że za ten komiks (uwaga!) Bartosz Sztybor NIE ZDOBYŁ żadnej nagrody na tegorocznym MFKiG. A musicie wiedzieć, że to właśnie Bartek jest autorem scenariusza do tej jednoplanszówki. Pierwszy raz w historii naszej współpracy, popularny Sztybi nie rozpisał mi historii na plansze i kadry, tylko dostarczył gotowy storyboard, na którym praca była samą przyjemnością. Jesteśmy obaj bardzo zadowoleni z efektu i mam nadzieję, że nie raz będziemy wspólnie w ten sposób bawić się komiksem, bo tworzenie tego typu rzeczy daje niesamowicie dużo radochy. A przecież o radochę w tych naszych komiksikach głównie się rozchodzi.

Przy okazji publicznie, blogaskowo gratuluję Bartkowi pozamiatania na tegorocznym konkursie i ślę wielkiego faka w kierunku zawistnych pipek, które snując swoje śmieszna teorie spiskowe próbują ten niewątpliwy sukces umniejszyć. Lektura katalogu konkursowego nie pozostawia u mnie żadnych złudzeń, że się Sztybiemu i chłopakom te nagrody w pełni należały.

Edit Piaf: Jest jedna rzecz, o której trochę się zapomina w przypadku emefkowych nagród, a konkretnie nagród Sztyborowych i całego tego szumu. A mianowicie o tym, że Bartek tych nagród nie zdobył sam. Nawet jeśli komuś nie podchodzą scenariusze nagrodzonych komiksów, to wszystkim trzem nie można odmówić jednego - są konkretnie pociśnięte. Dlatego ja z tego miejsca kłaniam się nisko przed wyśmienitą robotą Artura Torturra Sadłosa, Sebastiana Motsa Skrobola i Andreja Tkalenko. Mam prośbę do wszystkich wietrzących spisek, kolesiostwo itd. weźcie katalog konkursowy i uczciwie porównajcie wszystkie komiksy, które się tam znalazły. Wobraźcie sobie sytuację, że Bartek wypina się na tegoroczny konkurs, nie ma tam ani jednego komiksu z jego scenarkiem i przyznajcie własne nagrody. Ciekaw jestem wyników takiej zabawy.

27 komentarzy:

pszren pisze...

niesamowite! najważniejsze to obczaić środkowy pasek, a potem delektować się wariantami.

Maciej pisze...

Kto jak kto, ale my wiemy od lat(sic!) że Sztyb jest mocarzem.

mazol pisze...

dla mnie jedna z najlepszych prac. Konstrukcja bardzo wciąga...

Vincent van Blogh pisze...

Ja zazdrosze Szybiemu tego tabletu. Piękna nagroda dla scenarzysty:)
Gratulacje kolejne dla rzeźnika Szybora, który rządził na MFK. BRAWOOOOO...
A komiks jak zawsze w duecie S&J kozak.

skil pisze...

Mega plansza! Nieczęsto spotyka się coś tak pomysłowego.

pjp pisze...

Bez przesady. Wystarczyło McClouda przeczytać.

Nie jest to w żaden sposób genialne. Jest to dość znana zabawa z komiksem.

Oczywiście fajnie, że Sztyb to przeniósł na polski grunt, ale akurat za to nagrody zasłużenie nie dostał. Po prostu znana konstrukcja.

kmh pisze...

Na dodatek króóóóóóóótka.

pjp pisze...

To ja coś podlinkuję.

O to.

To jedynie wierzchołek góry lodowej jeżeli chodzi o tego typu historyjki.

Komiks Sztybora i Jaszcza nie jest "niesamowity", Sztybor nie jest "mocarzem" z jego powodu (jest z innego), komiks nie jest jakiś szczególnie "pomysłowy". Wiem, że dla wielu z Was to nowość (np. dla redaktorów KZ), ale tak jak napisałem: McCloud.

Z chęcią poznam opinie o podlinkowanym stuffie.

DeBe pisze...

Widziałem podobny pomysł u Trondheima

skil pisze...

Lol, pjp, oczywiście, że ten zabieg jest stary jak świat, bo pojawiał się już u Winsora McCay'a około 100 lat temu(!), co nie zmienia faktu, że nadal JEST niecodzienny i ciekawy.
Tym bardziej na naszym podwórku i to bez znaczenia, czy jest to jedna plansza czy pierdyliard plansz.

jaszczu pisze...

@pjp

Widzisz, może warto robić takie rzeczy, mimo tego, że wielu zrobiło już wiele i to milion razy lepiej. Nie wszyscy znają McClouda. A pomimo tego, że jest to dość znana zabawa z komiksem, to np. w przypadku tego konkursu zabawiliśmy się tak tylko my i kolega od komiksu o gównie. Nigdzie nie napisaliśmy ani nie powiedzieliśmy: patrzcie, przecieramy nowe szlaki, jesteśmy gnielanie, na kolana!
Tak jak napisałem - obaj się dobrze bawiliśmy tworząc tę planszę, i to jest dla mnie najważniejsze.

Oczywiście dla Ciebie, który wszystko już widział i czytał, komiks nie jest pomysłowy. Mnie akurat Bartek tym pomysłem zaskoczył, bo nie czytałem McClouda i nie znam całych internetów na pamięć.

@kmh

Jasna sprawa, że pomysł jest do rozbudowywania w nieskończoność. My zrobiliśmy tak i tyle.

@Pozostali

Dzięki za dobre słowo. Zawsze motywuje do dalszej pracy.

Biram pisze...

Całkiem niezłe. Podoba mi się, że w tym przypadku o rozgałęzieniach decydują drobnostki, niekoniecznie jakieś świadome decyzje. Sam też od jakiegoś czasu myślę, by się z czymś takim zmierzyć.

@pjp też fajne, chociaż fabularnie jakoś mnie nie wciągnęło, przeczytałem dwie czy trzy linie, i dałem spokój. Natomiast konstrukcyjnie bardzo fajne.

jaszczu pisze...

Matko, co ja naopisałem? "jesteśmy gnielanie" :-)
Oczywiście miało być "jesteśmy genialni".

gilo pisze...

mCCloud czynie McCloud komiks Wasz zajebongo
pozdrowienia ze Śląska

pjp pisze...

@Jaszczu, nie zakumałeś. Ja raczej pisałem o zachwytach innych, niż o samym komiksie. I też nie mówię, że Wy mówicie, że przecieracie szlaki itd.

Nie wątpię, że się super bawiliście itd. I nie uważam tego komiksu za chłam. Wasz komiks jest dobry, acz nie uważam go za wybitnie pomysłowy, jak tutaj niektórzy piszą. Jest fajny, tak jak napisałem - szacun dla Was, że taką konstrukcję zaprezentowaliście polskiemu czytelnikowi. Powiem więcej - jest to jeden z lepszych komiksów w zbiorze konkursowym, a ta oldschoolowa krecha jest szałowa.

Także komiks jedno, zachwyty innych drugie. O. Ty wiesz Piotrek, że ja szczerze zawsze.

jaszczu pisze...

Łukasz, zakumałem. Ale zareagowałem, bo trochę mnie rozdrażnił Twój mentorski ton i nazwanie (nie wprost oczywiście) nieoblatanymi cieniasami osób, którym się ten komiks spodobał. Tyle.

A Twoją szczerość sobie zawsze cenię, choć nie zawsze jest mi po drodze ze sposobem w jaki ją wyrażasz.

pjp pisze...

:*

Chuja tam mentorski.

Rommstein pisze...

idźcie za ciosem i zróbcie grę planszową, sukces murowany :)

Ssselena pisze...

hahahaha swietny pomysl i swietnie zrealizowany:D

jaszczu pisze...

Braciak, jest to jakaś myśl, ale skąd brać na to wszystko czas? :)
A przed nami tyle komiksikowych projektów do zrealizowania.

Ssselena, dzięki piękne.

Rommstein pisze...

nie śpij tyle ;)
Margaret Thatcher wystarczyły trzy godziny:)

jaszczu pisze...

No mi też niedługo będą musiały wystarczyć ;)

Andrzej Janicki pisze...

Napoleon miał luzik, sypiał cztery godziny. Fajna zabawa materią komiksu, powrót do źródeł!

kolec pisze...

Ja się cieszę, Jaszczu, że i takie komiksy można zobaczyć na wystawie, bo zawsze ciekawiej się ogląda. Ja w tegorocznej edycji też brałem udział przy tworzeniu dwóch bardziej zabaw, niż komiksów. Mam nadzieję, że też mieliście taką frajdę przy pracy ;)

jaszczu pisze...

No właśnie to jest taki komiks "wystawowy", jeśli mogę go tak nazwać. Można go zaprezentować w większym formacie i może odwiedzającym dać chwilę zabawy.

Nie chce mi się wierzyć, że ktokolwiek przeczytał np. ten komiks:

http://komiks.polter.pl/Mis-Misza-c20554

podczas zwiedzania zeszłorocznej wystawy festiwalowej:-)

Jarek Obważanek pisze...

A wg mnie pomysł słabo wykorzystany.

koka pisze...

może i niewykorzystany, ale adekwatny tytuł (zdaje się ja wymyśliłam :)