poniedziałek, 7 marca 2011

Recenzje Tainted

Od premiery "Tainted" minęło już kilka miesięcy. Postanowiłem zamieścić tu linki do kilku recenzji,
które dotychczas ukazały się tu i ówdzie.

Dwie recenzje ukazały się w niemieckich magazynach internetowych.

  • Dzięki uprzejmości Asi (dzię-ku-je-my), dysponujemy tłumaczeniem tekstu napisanego przez Andreasa Völlingera z Comicgate. Oto on:



O polskiej scenie komiksowej wiem niewiele - właściwie tylko tyle, że istnieje. Wiadomo, że co roku odbywa się w Łodzi festiwal komiksowy, i że istnieje szereg komiksowych wydawnictw, które publikowały również utwory niemieckich artystów, takich jak Mawil, czy Sascha Hommer.

Omawiany album Tainted Piotra Nowackiego (rysunki) i Bartosza Sztybora (scenariusz) ukazał się w małym warszawskim wydawnictwie Mroja Press i i jako, że jego zawartość opiera się na pozbawionych dialogu, czysto wizualnych narracjach – nadaje się również dla nieznających języka polskiego czytelników.

Ładnie opracowana książeczka, w twardej kolorowej okładce gromadzi łącznie sześć nowel i każda z nich dotyczy odwiecznego tematu miłości. Jednak w przeciwieństwie do tego, co mogłaby sugerować humorystyczna i lekka kreska, ich głównym tematem jest emocjonalna przepaść. Bohaterowie Tainted, w tym zabawnie narysowany Bóg wraz z Adamem i Ewą, niebieskie balonowe ludziki i topniejące kostki lodu, muszą zmagać się z zazdrością, zranionymi uczuciami i pełnymi przeszkód relacjami. To po części całkiem oryginalne, trochę słodko - gorzkie, a czasem nawet lekko ściskające za serce. Jednak to nie historie są mocną stroną tego komiksu. By tak być mogło, są odrobinę za mało wykwintnie podane.

Graficznemu urozmaiceniu służą różnice w kolorystyce (łącznie przy albumie pracowało czterech kolorystów) oraz mniej lub bardziej widoczne (i udane) wariacje stylu Nowackiego w poszczególnych historiach. Podsumowując - to ładnie wykonany, niezbyt obszerny album komiksowy, który śmiało można sprezentować dotkniętym zawodem miłosnym przyjaciołom wraz z dużym pakietem chusteczek i litrowym pojemnikiem lodów.






  • Druga recenzja, autorstwa Matthiasa Hofmanna ukazała się w magazynie Splashcomics i możecie ją przeczytać po niemiecku tu:



Jeśli jest ktoś władający językiem Goethego, kto byłby chętny przetłumaczyć dla nas tę reckę, to będziemy bardzo wdzięczni. Google Translate daje pewien pogląd na sprawę, ale wiadomo jak czyta się teksty przetłumaczone przez to urocze narzędzie.


  • Kilka słów napisał Przemysław Gulda w dodatku do Gazety Wyborczej, Co jest grane:




  • Bardzo przyjemny tekst pióra Anny Serdiukow ukazał się w magazynie Hiro:





  • Mniej pochlebną recenzję (choć z miłymi akcentami) napisał Łukasz Mazur na Komiksomanii:






  • Michałowi Chudolińskiemu też nie wszystko się podobało, czemu wyraz dał w recenzji zamieszczonej na Gildii Komiksu:


  • Dominik Szcześniak z Ziniola kibicował i pochwalił:



  • Podobnie Kuba Oleksak z Kolorowych Zeszytów:


  • Jakub Syty, redaktor naczelny magazynu KZ, też jest raczej zadowolony z lektury:






Tyle udało mi się wyszperać. Jeśli traficie na reckę "Tainted" w innych zakątkach sieci lub prasy papierowej, dawajcie proszę cynk w komentarzach. Bardzo miło będzie nam również przeczytać Wasze wrażenia z lektury, nawet jeśli nie do końca są pozytywne. Mam nadzieję, że powyższe opinie zachęcą do zakupu tych z Was, którzy nie mają jeszcze tego komiksu w swojej kolekcji. Na belce po prawej jest linka do jednego ze sklepów, w którym wciąż można się w ten albumik zaopatrzyć.

A tymczasem, dostałem cynk od mojego człowieka, Asu, że cały nakład TEGO KOMIKSU właśnie opuścił drukarnię. Pozostańcie czujni, wkrótce będzie można zamawiać go na stronie magazynu Karton.

2 komentarze:

Zychu pisze...

Fajnie, że tyle recenzji się ukazało. Tzn. zacne dzieło więc w sumie nie ma się czemu dziwić. Ogólnie tak sobie kombinuję, że niemy komiks nie ma w Polsce zbyt wielu przedstawicieli i fajnie że się wstrzeliliście w tą lukę. Pozdrawiam i równie udanej cz. 2 życzę ;]

jaszczu pisze...

Hej Paweł. Dzięki z dobre słowo. Jak pokazują recki, jednym się podoba innym nie, ale my jesteśmy zadowoleni z wydania tego komiksu. Druga część będzie na stówę, ale już raczej pełen metraż a nie zbiór szorciaków.

A jak tam "Infamis"? Dzieje się coś w temacie?:)