czwartek, 28 marca 2013

Bydgoska Sobota z Komiksem 2013


Tegoroczna Bydgoska Sobota z Komiksem była bardzo udana. Przede wszystkim dzięki wspaniałej ekipie, która w tym roku wybrała się do wylęgarni komiskowych mega talentów. Trudno w blogowej notce streścić to wszystko co się wydarzyło. Było pięknie i tyle. Warto jednak dodać, że w Bydgoszczy zwanej pieszczotliwie Bydzią miały też miejsce miłe komiksowe akcenty, które dotyczyły mnie bezpośrednio i bardzo mocno. Otóż na ścianach Akademickiej Przestrzeni Kulturalnej można było pooglądać wielkoformatowe wydruki plansz z moich dziecięcych projektów. Na zdjęciach poniżej pozuję na ich tle. Jak widać oglądanie co środę Top Model nie poszło w las i pozowanko jest opanowane perfetto.


 zdj. Marcin Gierbisz
zdj. Marcin Gierbisz

Podczas BSzK miała miejsca oficjalna premiera komiksu "It's Not About That", o którym więcej możecie poczytać w poprzednim wpisie. Nieustępliwi paparazzi ustrzelili mnie oraz kolorystę, Łukasza Mazura podczas rozdawania niezliczonej ilości rysografów. Nie było z nami niestety tego, od którego wszystko się zaczęło, czyli Bartka Sztybora. Dużo zdrowia, przyjacielu!

zdj. Marcin Gierbisz
 
zdj. Daniel Hilbrecht

Na koniec odbyło się spotkanie z nami, podczas którego opowiadaliśmy mniej lub bardziej (ale głównie mniej) poważnie o naszym komiksie oraz innych naszych projektach. Gwożdziem spotkania okazała się rozmowa prowadzącego Macieja Jasińskiego z Łukaszem Mazurem na temat komiksu legendy, czyli "Nienawiści Atomowego Rycerza". Publiczność była szczerze rozradowana. Jak widać na poniższych fotografiach brak Sztyborasa próbował uzupełnić nasz kolega Rafał i trzeba przyznać, że w roli fantomu spisał się znakomicie.

 zdj. Marcin Gierbisz
zdj. Daniel Hilbrecht

Ani słowa, ani zdjęcia nie oddadzą tego co działo się podczas tej mniej oficjalnej części imprezy. Trzeba było być i tyle. Do zobaczenia za rok BDG!

*Propsy dla Marcina Gierbisza i Daniela Hilbrechta za masę fajnych zdjęć.
**Oraz moc dobrej energii dla całej ekipy, która towarzyszyła mi w drodze w tę i z powrotem z WWA.

1 komentarz:

Andrzej Janicki pisze...

To zaledwie mignięcie, ale fajnie było się spotkać :)