poniedziałek, 6 maja 2013

Tim i Miki. W Krainie Psikusów.

Trochę historii. 

W marcu 2010 roku napisałem do Dominika Szcześniaka maila z propozycją wspólnego stworzenia komiksu dla dzieci. Cytat z tej wiadomości:

"Ma to być raczej bliskie duchowi komiksów Mistrza Baranowskiego. Kolorowo, z masą kwasowych postaci i zabawnych dialogów. Mile widziane wszelkiej maści szalone słowotwórstwo."

Zapodałem linki do kilku projektów postaci z mojego portfolio w ramach zarzucenia wędki z graficzną inspiracją.

Dominik długo się nie zastanawiał, podchwycił temat i napisał m.in.

"Złodziej Aszek jest moim faworytem w linii zakapiorów, a Tim materiałem na głównego bohatera."

Złodziej Aszek do obsady się nie załapał (dostał na pocieszenie krótki epizod w "Moe"), ale Tim, po małych modyfikacjach, został jedym z dwóch głównych boheterów naszej opowieści.

Taki był samiuśki początek.

Później powstało osiem pierwszych plansz opowieści, które w czarno-białej wersji zostały opublikowane w papierowym, dziesiątym, timofowym wydaniu Ziniola. Nie czuł się dobrze ten komiks w czerni i bieli.
Z pomocą przyszedł niezawodny, profesjonalny i przezdolny kolega - Sebastian Skrobol. Zrobił czary i Kraina Psikusów wygląda tak, jak wyglądać taka kraina powinna.

To co się działo później można było śledzić w ziniolowym cyklu "Kibicujemy".

A dziś na tym samym Ziniolu oficjalnie zapowiedziano taką oto publikację:



Cieszę sie jak dziecko i już nie mogę się doczekać. Mam nadzieję, że komiks spodoba się małym, większym a także tym największym czytelnikom. 
Cytuję za Ziniolem: "Album "Tim i Miki: W Krainie Psikusów" będzie miał swoją premierę podczas zaplanowanej na 16-19 maja Komiksowej Warszawy. Będzie dostępny za darmo. Podczas Festiwalu odbędzie się również spotkanie z autorami komiksu (w niedzielę o godz. 10:30, sala konferencyjna w Galerii)."
Jeśli nic nie pomyliłem to komiks ukazuje się dzięki połączonym siłom Polskiego Stowarzyszenia Komiksowego, Timofa i cichych wspólników oraz Sklepu Gildii.
Podczas Komiksowej Warszawy będę oczywiście na posterunku, o każdej porze gotowy do wrysowania którejś z postaci w egzemplarzach komiksu. Ołówki już się temperują, cienkopisy trenują ostro bica i najszerszy grzbietu.

Jako graficzny dodatek udostępniam poprzednią wersję okładki, którą po wielu celnych uwagach (DZIĘKI!) postanowiliśmy zmienić. Jak widać na poniższym porównaniu, najpierw próbowałem pójść na skróty i trochę zmniejszyć ładunek agresji, ale w końcu usiadłem i narysowałem zupełnie nową ilustrację.




A na koniec graficzka, która miała być wykorzystana na stronie tytułowej, ale nie będzie. Choć również jest w niej trochę zadymy i wyszczerzonych zębów, pokaże ją tu, bo ją lubię.


Acha, nie bez znaczenia jest fakt, że w 2010 roku i ja, i Dominik zostaliśmy tatusiami. Chłopców. Tymka i Michałka.

4 komentarze:

Tomek Samojlik pisze...

Piotrku, Tim i Miki połknięte z samego rana przez moją córkę, werdykt mógł być tylko jeden: świetne! Gratuluję Wam chłopaki!

jaszczu pisze...

Tomek, pięknie dziękuję:) To jest miód na nasze serca. Koniecznie pozdrów córeczkę od autorów.

I przy okazji gratuluję nagrody dla najlepszego scenarzysty!

Tomek Samojlik pisze...

Hej, a przypomnisz mi, jak się ten pisak pędzelkowy nazywał?

jaszczu pisze...

To jest Pentel Brush Pen. Na tym blogu Arek Hinc fajnie go opisał:

http://szuuu.arekhinc.pl/pentel-brush-pen/